Kamienica przy  ulicy Konsularnej w Opolu, to budynek, w którym w okresie międzywojennym(1931-1939) znajdował się Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej. Ten w Opolu był jednym z sześciu polskich konsulatów, jakie w tym okresie istniały w Niemczech.

 Z uwagi na szczupłość zachowanych dokumentów dotyczących samego budynku, trudno jest jednoznacznie ustalić autora projektu budynku, ale znając innych, którzy w tym czasie projektowali nowe zabudowania Opola,  można założyć, iż był to Jan Marcin Pohlmann.

Budynek przed kupnem nosił nazwę „Preussenhaus” i wybudowany został z polecenia władz miejskich, z przeznaczeniem na przytułek – internat dla sierot. Dzieci wychowywane były tu w duchu pruskiej dyscypliny.

Później ten ładny i wyremontowany budynek należał prawdopodobnie do czeskiego właściciela, który ze względu na trudności finansowe oraz zadłużenia hipoteczne chętnie go odsprzedał polskim władzom. Dla Polaków  zaletą obiektu było  jego usytuowanie: niedaleko centrum oraz nieopodal starej siedziby Piastów. 

Urząd Konsularny przyjął niżej opisany układ:

Na wysokim piętrze częściowo znajdowały się biura oraz  mieszkania, w których częściowo z rodzinami zamieszkiwali wszyscy pracownicy Konsulatu. Pozostałe mieszkania mieściły się na wysokim parterze, drugim piętrze i suterenach. Poza głównym gmachem Konsulatu z tyłu na zapleczu mieścił się duży ładny ogród przeznaczony dla mieszkańców Konsulatu.

Obok mieszkania Konsula na wysokim parterze znajdowała się piękna sala na ok. 250 osób, w której odbywały się wszystkie imprezy organizowane przez Konsula. W podwórku mieściła się nieduża oficyna, w której na piętrze znajdowało się mieszkanie jednego z urzędników, natomiast na parterze poniżej oficyny urządzona została stajnia na cztery wierzchowce klubu konnego.

Mieszkanie Konsula Generalnego w gmachu budynku składało się z dwóch salonów: jednego bardzo dużego, w którym przez jakiś czas wyświetlano polskie filmy, jadalni i jeszcze trzech pokoi. Rozmiary mieszkania Konsula pozwalały na organizowanie w nim stałej wystawy starej broni Konsula Jana Małęczyńskiego. Zbiory pochodziły z prywatnych zakupów Konsula prowadzonych na terenie Polski, Śląska i Niemiec. Kolekcja niestety przepadła po 1939 roku, podczas zajęcia budynku przez oddział gestapo, jedynie tylko nieznaczna jej część została uratowana i trafiła do zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, jaki i Muzeum Wojska Polskiego. W samym budynku ponadto znajdowała się kaplica, w której regularnie odbywały się nabożeństwa niedzielne i okazjonalne.

Konsulowie Generalni w latach 1931-1939: Leon Malhomme, Bohdan Samborski, Jan Małęczyński., wicekonsulowie: Aleksander Moc, Jan Bociański, Aleksander Figlarewicz, Zygmunt Wyszyński oraz Sylwester Grześkowiak.

Pracownicy konsulatu rekrutowali się w dużej mierze spośród miejscowych Polaków.

Ciekawostki:

 Przy Konsulacie działał w latach 1931 – 1932 Pierwszy Polski Klub Jazdy Konnej założony przez konsula Malholmma, przyczyniając się tym samym do wspierania działalności mniejszości polskiej w Opolu. W czasie przejażdżek Konsul często odwiedzał polskie domostwa. Podczas jednej z takich przejażdżek 25 sierpnia 1931 roku doszło do pewnego incydentu, w którym to omal nie ucierpiał sam Leon Malholmme. Wieczorem powracający z konnej przejażdżki Konsul   wraz z  pracownikiem Konsulatu natknęli się na jednym z mostów, w pobliżu dzisiejszej ul. Piastowskiej, na komunistyczny pochód. Doszło do celowego spłoszenia koni i gdyby nie będący w pobliżu policjanci, którzy wyratowali z opresji jeźdźców, konie spadłyby do rzeki.

Jeżdziecki klub istniał tak długo, póki w konsulacie rządził Leon Malholmme, jednak, z uwagi na to, że nie był mile widziany przez władze miasta, został odwołany z placówki. Konie zostały zamienione na samochód,  którym Konsul wyjechał do Paryża. 

W czasie działań ostatniej wojny, ( można przypomnieć, że miasto 23 stycznia 1945 zajęli czerwonoarmiści) budynek nie ucierpiał i nadawał się do zamieszkania.

 Najbardziej przejmujące ciekawostki dotyczą wybuchu drugiej wojny światowej,  kiedy pojawił się nazizm :

-  naprzeciwko konsulatu ustawiona została budka policyjna, z której prowadzono tak zwaną ochronę Konsulatu,

- u wylotu ul. Konsularnej a dawnej ul. Eichstrasse prowadzona była codzienna obserwacja Konsulatu przez agentów gestapo,

- w budynku naprzeciwko Konsulatu zainstalowano aparaturę podsłuchową. Konsul Jan Małęczyński dobrze o tym wiedział, więc starał tak prowadzić działalność, aby niepotrzebnie nie drażnić nazistów,

-  na szczycie dachu  mieścił się specjalny daszek, gdzie podnoszona była flaga Polski i skąd prawdopodobnie prowadzone były obserwacje terenu,

- w dniu napaści Niemiec Hitlerowskich na Polskę w budynku urzędu nie było pełniącego obowiązki Konsula, wyjechał z ważną misją do Katowic. Na posterunku do końca wytrwało pięciu pracowników, których gestapo natychmiast aresztowało. Wojnę przeżyła większość z nich.

 W 1945 roku, po wojnie, kiedy do byłego już Konsulatu przybył  jeden z  dawnych pracowników Konsulatu,  zastał ograbione ściany i zniknęły również wszelkie atrybuty polskości,

 

 Zdjęcia budynku przy ul. Konsularnej 1 z okresu:

1.1932 , Gmach Konsulatu Generalnego Rz. P. w Opolu (elewacja ogrodowa).

2.Lata 1905-1913 , Preussenhaus w Opolu.

3.1932 , Główne wejście do konsulatu. Przed budynkiem stoją, od lewej P. Machcianka, J. Dombek, F. Olszowski.

 

1932 , Gmach Konsulatu Generalnego Rz. P. w Opolu (elewacja ogrodowa).

 

 

iCMS